• Wpisów: 372
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 8 dni temu, 16:31
  • Licznik odwiedzin: 40 109 / 1120 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
zepsuterzeczy
 
Po genialnym "Machinarium" w którym głównym bohaterem był robocik Amanita Design zaprasza do  świata roślin. Wraz z grupką małych stworzonek podejmiemy misję uratowania domu-drzewa, które zostało zaatakowane przez złe pasożyty. Gra zapowiada się świetnie, premiera została zaplanowana na początek tego roku. Poniżej krótki teaser.
amanita-design.net/games/botanicula.html
  • awatar ksancja: Koniecznie muszę zagrać. Machinarium było wspaniałe.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

zepsuterzeczy
 
Mam nadzieję,że miło i spokojnie spędzacie czas. Właśnie zapodaję sobie świąteczny odcinek "Family Guy'a" (iitv.info/(…)s09e07-road-to-the-north-pole.html…), który polecam na dziś każdemu, kto przede wszystkim lubi dziwactwa Petera Griffina i jego rodzinki oraz patrzy na świat z przymrużeniem oka. Święta są czasem odpoczynku. Życzę żebyście żebyście spędzili je tak jak się Wam żywnie podoba, abyście robili nie to co musicie, ale to co najbardziej lubicie. Wesołego Świętowania!
familyguychristmas4.jpg
 

zepsuterzeczy
 
Po prostu piękna muzyka
  • awatar tak zwana M.: lana jest przecudowna
  • awatar Eira: No, Lana jest super :)
  • awatar jamnick: Nie wiem skąd skojarzenie z Shakespears Sister. Jak najbardziej pozytywne. I ten tytuł...
Pokaż wszystkie (6) ›
 

zepsuterzeczy
 
Krótki materiał z planu kolejnego sezonu "Gry o tron" ależ się będzie działo :)

A w bonusie aktorzy odtwarzający role nowych postaci. U Martina nie można narzekać na nudę. Zawsze znajdzie się świeże mięsko ;) tylko za bardzo się nie przywiązujmy, pamiętamy jak było ze Starkiem i Drogo. Eh... Przypomniała mi się króciutka anegdota.

Martin zapytany o to czy mu nie jest żal postaci, które giną odpowiedział, że owszem jest mu smutno, ale potem od razu stwierdza: "Przecież to nie ja zabijam bohaterów, robią to inne postacie". Myślę, że to doskonale opisuje samego autora i jego styl prowadzenia akcji :)

gra o tron nowe postacie.jpg

Źródło: hatak.pl
Pokaż wszystkie (3) ›
 

zepsuterzeczy
 

“Przetrwają najgrubsi.”

Pokaż wszystkie (4) ›
 

zepsuterzeczy
 
Wolf Gang to projekt muzyczny Maxa McElligotta, który koncertował z Florence and The Machine. Fajna radosna muzyka, mnie się spodobała. A pan wokalista ze swoim tańcem kojarzy mi się z głębokimi latami 90tymi. Lubię to :)
 

zepsuterzeczy
 
Jedna z moich ulubionych wokalistek Shara Worden występująca pod pseudonimem My Brightest Diamond niedawno wydała nową płytę. Oczarowała mnie tym utworem z ciekawym teledyskiem, cudowną partią smyczkową i marszowym rytmem. Dla niecierpliwych, prawdziwy ognień zaczyna się od 3:00 :)
 

zepsuterzeczy
 
W cyklu "co znalazła sroka co to lubi wszelakie błyskotki" :) prezentuję uroczą biżuterię Cannon Lewis. Artystkę inspiruje natura oraz twórczość Gaudiego. Osobiście wolę srebro, ale połączenie złota z turkusowymi i błękitnymi minerałami skradło moje serce. Śliczności :)
Link: www.cannonlewis.com/manufacturers.php…

CANNON LEWIS COM1.jpg

CANNON LEWIS COM2.jpg

CANNON LEWIS COM3.jpg

CANNON LEWIS COM4.jpg

CANNON LEWIS COM5.jpg

CANNON LEWIS COM6.jpg

CANNON LEWIS COM7.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

zepsuterzeczy
 
Moja propozycja na dziś. Muzyczna grzałka na wieczorne chłody. Ida Maria ma świetny głos, uwielbiam jej lekką chrypkę :)
 

zepsuterzeczy
 
Ostatnio pojawiły się dwa seriale, które za kanwę obrały sobie opowieści z czasów dzieciństwa. Jak powszechnie wiadomo sprawdzone pomysły to połowa sukcesu. A co uczyni się z drugą połową to już inna sprawa. W każdym razie w przypadku obydwu seriali jesteśmy dopiero po odcinkach pilotażowych. Zawiązanie akcji jest równie ważne jak jej ciąg dalszy, przyjrzyjmy się zatem tym dwóm propozycją na jesienne wieczory.

"Once Upon A Time”
Bazą dla tego serialu jest historia królewny Śnieżki. Na ślubie królewny z wymarzonych księciem pojawia się zła królowa. Rzuca klątwę na cały świat baśni. Ma on pogrążyć się w ciemności, a jego mieszkańcom zostanie odebrane wszystko to najbardziej co kochają. Następnie akcja serialu przenosi się w czasy współczesne. Emma Swan nie podejrzewa, że pojawienie się w jej życiu małego chłopca wywróci cały jej świat do góry nogami i wciągnie ją w wir niesamowitych wydarzeń.

Warstwa baśnowa jest do bólu przesłodzona. Mamy kwiaty we włosach i zamek we mgle. Zdziwiłam się, że nie zauważyłam nigdzie Bambiego i kicających zajączków. O ile sama królewna jest wystarczająco "śnieżkowata" to książę okazuje się mało przekonujący, ale tak już mają ci bajkowi przystojniacy. Postaci z bajek są raczej szablonowe, a wróżka ma megadziwną kieckę. Przekombinowane to wszystko. Autorzy za pewne chcieli pokreślić maksymalnie różnicę pomiędzy bajkowym światem, a naszą szarą rzeczywistością.  Niestety posunęli się aż do granic absurdu. Wygląda to trochę tak jakby chcieli dać widzom odpocząć od mrocznych interpretacji baśni i fantasy, więc przesunęli się na osi gatunku maksymalnie w kierunku „cukier”.  Na szczęście cała historia baśniowa została już opowiedziana, lukier wylany i zaczynamy opowieść właściwą. Część akcji rozgrywająca się w miasteczku Storybrook jest już lepiej pomyślana i widz będzie miał za pewne sporo frajdy przy rozpoznawaniu w mieszkańcach postaci ze znanych baśni. Strzałem w dziesiątkę było zatrudnienie do roli Emmy Jennifer Morrison, znanej z serialu House. To dobra aktorka i z przyjemnością się ją ogląda na ekranie. Zobaczymy jak rozwinie się ta opowieść.

Once-Upon-A-Time-on-ABC-597x412.jpg

fot. ABC


“Grimm”


Głównym bohaterem serialu jest detektyw Nick Burkhardt, który od pewnego czasu ma dziwne wizje. Wydaje mu się jakoby ludzie spotkani na ulicy mieli drugą, mroczną i groźną twarz. Wkrótce odwiedza go ciotka, która wyjawia rodzinny sekret. Nick okazuje się być myśliwym, spadkobiercą Grimmów polujących na zło. A baśnie to nie tylko historie na dobranoc, ale ponure ostrzeżenia przed potworami.

Serial jest ładnie sfotografowany. Lokacje są baśniowe, mroczne, lekko przekoloryzowane, ale to nie przeszkadza. Ma niezły klimat, pomył na serię też jest nie głupi. Główni bohaterowie wydają się sympatyczni, trochę irytuje szablonowa postać dziewczyny Nicka, ale może się rozwinie na plus. Cieszy mnie zatrudnienie Silasa Weira Mitchella, który jest świetnym aktorem i do ról lekko zwichrowanych postaci pasuje idealnie. Zgrzytem była dla mnie scena walki rodem serialu "Buffy". Typowy fajerwerk bez głębszego sensu. Serial zapowiada się ciekawie, spodziewam się nawiązań do kolejnych baśni braci Grimm. Mam nadzieję, że scenarzyści pójdą w dobrym kierunku bo jest nad czym pracować. Czego oczekuję? Stopniowania grozy, powolnego zbliżania się do pojedynku z absolutnym mrokiem... Poza tym jestem fanka serialów kryminalnych dlatego na pewno będę śledzić losy bohaterów. Fajna jesienno zimowa opowieść.

grimm nbc.jpg

fot. NBC


Oba seriale mają mieć po 9 odcinków czyli, jeśli dobrze liczę finał na Święta. Będzie ciekawie :)
  • awatar Eira: Zdecydowanie lepsza jest część "storybrookowa" w "OUAT" - tylko te cholerne, odstające uszy Śnieżki mnie denerwują :D A co do "Grimm" - mile się rozczarowałam, myślałam, że będzie o wiele gorzej, a tu niespodzianka. Zobaczymy co zrobią z kolejnymi odcinkami.
  • awatar Santoori: @eira the winter fairy: No uszy są specyficzne. Jak miała długie włosy to nie było ich za dobrze widać, ale w tej krótkiej fryzurce za wiele się nie da zrobić... :P No właśnie obawiałam się, że z Grimm zrobią drugą "Buffy". W sumie schemat podobny - pogromca potworów, a jak już zobaczyłam karate ciotki i jej kolekcję broni... no Buffy jak nic. Poczekamy, zobaczymy.
  • awatar jamnick: Off top. 1. obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=142 2. 'Co znaczy rozczarowanie?' "Czy poprawny jest zwrot: miłe rozczarowanie? Spotkałem się ze zdaniem, że samo rozczarowanie ma charakter negatywny, i połączanie ze słowem miły jest nie na miejscu. Znalazłem definicje rozczarowania jako 'pozbawienie kogoś złudzeń' i idąc dalej tym torem – czy pozbawienie kogoś złudzeń zawsze ma charakter negatywny? Czy nie słyszy się często zdania: Film mnie pozytywnie rozczarował? Pozdrawiam Grzesiek W miłym rozczarowaniu jest trochę perwersji, gdyż rozczarowanie to zasadniczo przykre zdarzenie i wynikające z niego przykre uczucie. Mimo to miłe rozczarowanie można nie tylko usłyszeć w języku potocznym, ale też znaleźć w książkach. Natomiast pozytywnego rozczarowania nie znalazłem i nie powiem, żebym był tym 'niemile rozczarowany'." — Mirosław Bańko poradnia.pwn.pl/lista.php?kat=5&od=682
Pokaż wszystkie (3) ›